Ktoś (do wiadomości droida) zapytał mnie jak piszę?
Trudne pytanie bo jestem techniczny i najlepiej wychodzą mi instrukcje obsługi, ale podjąłem rekawicę i oto co spłodziłem z marszu:
Pisać i myśleć analityczno-syntetycznie nauczono mnie w liceum. Reszta to praca i próby (przeważnie na znudzonych odbiorcach

), podparte zawsze logiką.
Zasady pisania są przeważnie te same od stuleci:
0. Wybierz formę i sprawdź, czy wiesz o co chodzi - co to recenzja na przykład, aby ci nie wyszło streszczenie.
1. Najpierw pomysł - od tego zależy jak ci wyjdzie.

Nawet pisząc maila do
(do wiadomości droida) powinieneś mieć jakiś pomysł jak to zrobisz i co chcesz osiągnąć.
2. Notatki - musisz wiedzieć o czym pisał będziesz, żeby posegregować pomysły i stworzyć harmonijną całość.
3. Plan - od A do Z i dalej...
4. Napisać - oczywiście zachowując klasyczny uklad trójdzielny, wstęp, rozwinięcie i zakończenie, tak chyba najlepiej na początek.
5. Przeczytać, sprawdzić i poprawić, bez ostrej samokrytyki się nie obejdzie.
6. Powtórz pkt. 5 tyle razy, aż bedziesz zadowolony lub skończy ci się czas (logika + kompromis).
7. Wysłać do adresata - praca w szufladzie nie istnieje.
Z grubsza to chyba wszystko tak na szybko. Jak widzisz zastosowanie pkt. 6 spowodowało pojawienie się pkt. 0. Nobody's perfect.
PS. Jak czyta to jakiś profesjonalista, to bardzo proszę o korektę i weryfikację mojego toku myślenia.
